Ostatnia SoboTTa 2018!

Czas leci nieubłaganie i na dniach zamykamy kolejny rok naszych wspólnych sportowych wojaży i przygód! Ta ostatnia sobota tego roku przyciągnęła pod TTablicę TT-owców, którzy po świątecznym amoku i obżarstwie byli w stanie podnieść się spod stołu i ubrać joggingowe trzewiki. Nie zabrakło również takich którym się wydawało, że są w stanie podjąć się tego „wyczynu” jakim jest sobotnia trasa ale do nich jeszcze wrócimy. Z resztą byliśmy myślami i trzymamy kciuki za ich rychły powrót na biegowe ścieżki i do wymarzonej sylwetki radosnego joggera. Sobotę przy gwarnych opowieściach, podśmiechujkach i szydzeniu z nieobecnych wspólnie zaliczyli:

  • Adaś – który opowiedział kilka ciekawych historii, m. in. o kocie który mieszkał w karmniku i do perfekcji opanował sztukę kamuflażu aby polować na ptaszki, a także o nowym modelu obuwia Brooks, który umożliwia transportowanie małych ilości jedzenia w licznych kieszonkach.
  • Mario – utrzymując koci wątek przytoczył prawdziwą historię o otyłym kocie, który na jego osiedlu i do tego pod jego balkonem żywił się ptaszkami i przeterminowanym łososiem po czym bezczynnie leżał godzinami na boku tym samym doprowadzając do własnej nadwagi, ponadto omówił minusy wśród braku plusów pewnej ideologicznej szkoły ekonomicznej.
  • NTom – nadal walczy z brakami kadrowymi w swojej firmie, z jego opini wynika, że stworzył pracownikom raj na ziemi ale oni i tak z nieznanych mu powodów nie chcą pracować. Z innych źródeł dochodzą nas sprzeczne informacje, że jest tyranem i zmusza pracowników do ciężkiej pracy fizycznej oferując im za to nie najgorsze wynagrodzenie. Więc jeżeli znasz kogoś kto chce dorobić i potrafi połączyć ze sobą kilka „klocków” to może być fucha życia. Kontakt na priv.
  • Domel – przyznał się do fascynacji kolumbijskimi i meksykańskimi bossami narkotykowymi do tego stopnia ,że zaczął wyznawać zasadę „plata o plomo”, wtajemniczeni będą wiedzieć co to znaczy i że lepiej nie wchodzić mu w drogę. Ponoć jego pierwszym kurierem stała się Fibi i jak sama utrzymuje można sobie sporo dorobić do extra michy.
  • Stachu – podziela entuzjazm Domela południowo – amerykańskim „klimatem” chociaż wg Adama z racji  jego zajęcia jest to naganne i hańbiące. Obejrzał już półtora sezonu Narcosa i uważa się za znawcę tematyki. Nareszcie wrócił do biegania i walczy o lepsze jutro.

Sponsorem spotkania okazał się chojny jak nigdy Domel z uwagi na niedawne urodziny co wzbudziło poklask i zadowolenie u spłukanych przez świąteczną gorączkę TT-owców. Serdecznie podziękowania oraz życzenia Szczęśliwego Nowego Roku aby nie był gorszy od mijającego i przyniósł wiele radości, szczęścia i spełnienia marzeń. Z ciekawostek, to rankiem pod tablica pojawiło się jeszcze kilku biegaczy w osobie Rascala z Kreską, Sebastiana i Kasprowego, którzy mimo chęci nie dali rady zrobić tego jak należy. Było jak zawsze PRO, dzięki. PS. Do jednego z redaktorów na chwilę przed oddaniem tego artykułu dotarły skandaliczne informację o tym, że na funpejdżu znanego i lubianego w pewnych środowiskach biegacza z TT pojawiło się zdjęcie na którym widoczna jest jego sylwetka pod sklepem w Wołczkowie. Zasadne jest twierdzić ,że zdjęcie może byc sfabrykowane i wygląda to na profesjonalna robotę. Nie polecamy takich zachowań i odcinamy się od tej postawy. W załączeniu owa podejrzana fotografia na której widać faktycznie sklep z logiem Groszek ale wątpimy w jego autentyczność. Rozsądźcie sami. pozdr. Mięczaki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.